KAWA – MI AMOR

Jeśli bywasz w krajach śródziemnomorskich, na pewno zapadła Ci w pamięć pyszna, aromatyczna i mocna kawa, której można się napić praktycznie wszędzie.
Dlatego Hiszpanię można nazwać krainą nie tylko winem, ale i kawą płynącą! Kraj ten słynie bowiem ze swojej znakomitej ‘café’, którą nawet najwybredniejszy kawosz pokocha od pierwszego wejrzenia. Przyjrzyjmy się  hiszpańskiej kawie z bliska, bo sposobów na podanie kawy jest tutaj… kilkanaście!

 karta kaw po hiszpańsku i katalońsku, bo w Katalonii, autonomicznym regionie Hiszpanii obowiązują dwa języki urzędowe.

 


nie jest przesadą stwierdzenie, że w Hiszpanii bar znajdziesz na każdym rogu ulicy

 

Mamy więc ‘café con leche’- średniej wielkości filiżankę kawy z mlekiem, ‚wyciśniętej’ z ekspresu ciśnieniowego. Ciekawym jest fakt, że im starszy ekspres i bardziej żulerski wygląd knajpki, tym lepsza kawka, więc żeby uraczyć swe podniebienie tym aromatycznym napojem, nie musisz absolutnie szukać żadnej specjalistycznej kawiarni. W zestawieniu z kawą z podrzędnego baru na rogu ulicy Starbucks czy Costa Coffee odpadają w przedbiegach.
Mleczko do kawy dodaje się oczywiście podgrzane i z pianką, no chyba, że na specjalne życzenie zapragniesz chlustu zimnego mleka tzw. ’leche natural’, ale nie omieszkaj uprzedzić o tym barmana. No i jeszcze jedna ważna w rzecz-wcale nie jest takie oczywiste, w czym się taką kawkę popija, zależy to bowiem od konsumenta. Turysta w japonkach, ze świeżo zarumienioną od słońca skórą dostanie kawkę w filiżance, ale Hiszpan albo konsument osiadły w tym pięknym kraju na dłużej i traktowany jak swój, wybierze szklankę. Nie pytaj dlaczego-ze szklanki kawa smakuje lepiej i już!


cafe con leche

 


cafe con leche wersja dla turysty

 

Na kawie z mlekiem nasza degustacja się oczywiście nie kończy. Dalej mamy ‚cortado’, czyli kawa z mlekiem w wersji mini, ze zdecydowaną przewagą kawy. W sam raz na otrzeźwienie po nieprzespanej nocy lub zbyt długiej sjeście. Stawia nieźle na nogi. Najlepsza jest pita w szklaneczce, małej, nietypowej, w niespotykanym u nas rozmiarze, coś pomiędzy kieliszkiem do setki a  szklanką, z której kiedyś z saturatora na ulicy można się było napić niezapomnianej gruźliczanki.
Dla większych twardzieli są też ‘café solo’ czyli wersja bez mleczka, bardzo mocna i bardzo pobudzająca i ‘carajillo’- kawa z wkładem w postaci brandy, whisky, koniaczku, co kto lubi. To szczególny przysmak panów robotników z budowy pijany zazwyczaj podczas ich drugiego śniadania koło godziny 10.00. I chyba w carajillo tkwi tajemnica tej hiszpańska lekkości tworzenia. Zapewne Gaudi też był fanem kawy z wkładem…
Na osłodę natomiast proponuje się kawkę o wdzięcznej nazwie ‘bombón’ (hiszp.. cukiereczek)-jest to mała czarna ze skondensowanym słodkim mleczkiem.


cortado

 


bombón

 

Wspomnieć należy też o ‚café con hielo’ czyli kawie z lodem, ale ten, kto lubi naszą kawę mrożoną z lodami waniliowymi i bitą śmietaną, raczej się rozczaruje oczekując nieziemskich przysmaków.
Hiszpańska kawa mrożona to bowiem nic innego jak czarna kawa z…kostkami zwykłego lodu. Niezastąpiona w upalne popołudnie.

Można też w Hiszpanii napić się włoskobrzmiącego cappuccino, ale to kolejna wariacja hiszpańskiej kawy z mlekiem, której ‘kapuczinowość’ polega na posypaniu mlecznej pianki wiórkami czekoladowymi.
Prócz wyżej wymienionych mamy jeszcze café corto – zwykłą małą czarną, leche manchada – ciepłe mleko z kilkoma kroplami kawy.
Nietolerujący kofeiny napiją się oczywiście café descafeinado czyli kawy bezkofeinowej, często podawanej z saszetki zalewanej gorącą wodą!


café con hielo przed zalaniem kostek lodu kawą

 


 w trakcie…

 


i gotowe do picia.

 

Samo picie kawy to czynność prosta, naturalna i powtarzana wielokrotnie w ciągu dnia. Kawę pijamy rano, przed południem, po południu, a także w porach nietypowych – po późnej kolacji, kończącej się zazwyczaj koło północy. Wielbicielom kawy powiem jeszcze tylko, że nie jest to kosztowne hobby. Ceny filiżanki wahają się pomiędzy 1,00 a 1,80 e i warto pamiętać, że ta najtańsza, w obskurnym barze najczęściej jest najlepsza!


 osiedlowy bar o egzotycznej nazwie ‘Złota Krewetka’

 


 w takim lokalnym barze kawa smakuje najlepiej

 


 David ze Złotej Krewetki ze swoim wiekowym ekspresem

 

Dziwić może tylko jedno: owa kawa dająca tyle szczęścia, ciepła, otulająca człowieka swym niepowtarzalnym aromatem niczym rozgrzane słońcem ramiona zmysłowej Hiszpanki, w języku kastylijskim jest rodzaju…męskiego!

el café = kawa
la leche =mleko
el azúcar  =cukier
el hielo =lód